Klęska Brazylijczyków. Główni faworyci wyeliminowani przez Belgię!

Klęska Brazylijczyków. Główni faworyci wyeliminowani przez Belgię!

362
0
PODZIEL SIĘ

Nie tak mundial w Rosji wyobrażali sobie piłkarze i kibice reprezentacji Brazylii. Popularni „Canarinhos“ przez wielu ekspertów byli stawiani jako główni faworyci do triumfu w turnieju. Udział w nim zakończyli jednak już na ćwierćfinale, w którym lepsza była rewelacyjna Belgia. Może i pod względem piłkarskim zwycięski zespół nie był lepszy od Brazylii, ale miał w bramce klasowego fachowca – Thibauta Courtoisa. Golkiper Chelsea Londyn wyczyniał w bramce cuda i głównie dzięki niemu Belgia pokonała Brazylię 2:1.

Brazylijscy kibice liczyli, że przygoda ich narodowej drużyny w Rosji będzie trwała do finału. Można zatem domyślać się, jak dużym rozczarowaniem jest odpadnięcie w ćwierćfinale. Było to zresztą widać tuż po końcowym gwizdku sędziego, kiedy wielu fanów „Canarinhos“ płakało.

Jeśli chodzi o sam poziom meczu, to raczej nie zawiódł on oczekiwań. Emocji nie brakowało, gra – zwłaszcza w drugiej połowie – była szybka, a zawodnicy obu drużyn stwarzali sporo okazji bramkowych. Więcej mieli ich… Brazylijczycy, lecz albo się mylili albo klasą wykazywał się Courtois. To właśnie jemu koledzy z reprezentacji Belgii zawdzięczają to, że rywale strzelili tylko jednego gola.

Jednego, jeśli nie liczymy samobójczego trafienia Fernandinho z 13. minuty. Po jednym z dośrodkowań z rzutu rożnego pomocnik drużyny z Ameryki Południowej niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, otwierając tym samym wynik rywalizacji. Brazylijczycy rzucili się do odrabiania strat, ale brakowało im kropki nad „i“. Belgowie wyprowadzali groźne kontry i jedna z nich, w 31. minucie przyniosła efekt bramkowy. Pięknym strzałem gola na 2:0 zdobył Kevin De Bruyne.

W drugiej połowie optyczną przewagę mieli „Canarinhos“, ale Belgowie mądrze się bronili. Wprawdzie w 76. minucie gola na 1:2 strzelił Renato Augusto, ale jak się później okazało, było to tylko trafienie honorowe.

W półfinale Belgia zagra z Francją, która w piątek okazała się lepsza od Urugwaju. Stawkę półfinalistów uzupełnią w sobotę zwycięzcy par meczów: Rosja – Chorwacja i Szwecja – Anglia.

* Fotografia pochodzi ze strony dnaindia.com.