Na których napastników Nawałka powinien postawić w meczu z Danią?

Na których napastników Nawałka powinien postawić w meczu z Danią?

152
0
PODZIEL SIĘ

Już w sobotę na stadionie PGE Narodowym reprezentacja Polski powalczy o kolejne punkty w eliminacjach do mistrzostw świata 2018 w Rosji. Przeciwnikiem biało-czerwonych będzie Dania, która uchodzi za jednego z groźniejszych rywali naszych piłkarzy w wyścigu o miejsce dające prawo gry na mundialu. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że wynik sobotniej rywalizacji będzie w dużej mierze zależał od skuteczności napastników. Trener Adam Nawałka powołał czterech nominalnych snajperów: Arkadiusza Milika, Roberta Lewandowskiego, Łukasza Teodorczyka i Kamila Wilczka. Każdy z nich ma w tym sezonie po kilka strzelonych bramek, ale ostatnio w słabszej dyspozycji znajduje się gwiazdor polskiej kadry, czyli Lewandowski.

W pierwszej kolejce Duńczycy pokonali Armenię 1:0, a Polska tylko zremisowała z Kazachstanem 2:0, choć do przerwy prowadziła 2:0. Bramki dla „Orłów” strzelili wtedy Bartosz Kapustka i Robert Lewandowski. Ten drugi był jednak wtedy w znakomitej formie strzeleckiej, co potwierdzał występami w Bayernie Monachium. Jednak w ostatnim czasie „Lewy” i jego klubowi koledzy złapali zadyszkę i prezentują się słabiej niż na starcie rozgrywek.

TYPUJ W UNIBET I ZGARNIJ BONUS

W tym sezonie Lewandowski w 10 występach we wszystkich rozgrywkach strzelił dla Bayernu dziewięć bramek. Jest to niezły wynik, ale jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Polak nie pokonał bramkarza rywali już od ponad 400 minut, to nie wygląda to już tak dobrze. Wydaje się jednak, że pozycja Lewandowskiego w wyjściowym składzie reprezentacji nie jest zagrożona. Można natomiast zastanawiać się na kogo jeszcze powinien postawić Nawałka, czy to u boku „Lewego” czy to w roli jego zmiennika.

Prawdopodobnie szansę gry od pierwszych minut przeciwko Danii dostanie Arkadiusz Milik, który bardzo dobrze wkomponował się w drużynę Napoli i jest chwalony przez włoskie media. Wariant wyjściowego składu z Lewandowskim i Milikiem z przodu jest już sprawdzony i to też jest jeden z argumentów, który przemawia za takim właśnie rozwiązaniem. W sezonie 2016/2017 Milik zagrał w dziewięciu oficjalnych meczach, w których zdobył siedem bramek.

Swój akces do gry coraz mocniej zgłaszają natomiast Łukasz Teodorczyk i Kamil Wilczek. Ten pierwszy strzela gole dla Anderlechtu Bruksela, a drugi dla Brondby. Od momentu przejścia do Anderlechtu (koniec sierpnia) „Teo” zagrał w 12 meczach i zdobył osiem bramek. Wilczek natomiast w Brondby gra od lutego i w jego barwach strzelił już 16 goli.

Jak widać, trener Nawałka ma w kim wybierać i przy ustalaniu wariantów taktycznych ma spore pole manewru. Polscy napastnicy są w niezłej formie i tylko od decyzji selekcjonera zależy to, kto będzie miał okazję strzelać bramki Duńczykom. Wydaje się, że w pierwszym składzie powinni wyjść Lewandowski i Milik, a Teodorczyk lub Wilczek mogliby otrzymać szansę wchodząc z ławki rezerwowych.

* Fotografia pochodzi ze strony wiadomosci.radiozet.pl.

MM

TYPUJ W UNIBET I ZGARNIJ BONUS