Lato: Nie mogłem przyjechać do Warszawy, byłem na imprezie

Lato: Nie mogłem przyjechać do Warszawy, byłem na imprezie

540
0
PODZIEL SIĘ

Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Grzegorz Lato coraz częściej udziela się w mediach po meczach reprezentacji Polski. Nie inaczej było po spotkaniu z Rumunią, wygranym przez Polskę 3:1. – To był piękny mecz, świetne zwycięstwo – powiedział na łamach Przeglądu Sportowego Lato, który jednocześnie dosyć zaskakująco stwierdził: – Niestety w sobotę nie mogłem przyjechać do Warszawy, byłem wtedy na imprezie. Na jakiej? To już moja prywatna sprawa.

Sobotnie zwycięstwo nad Rumunami były prezes PZPN oglądał jednak w telewizji. I nie krył swojego zadowolenia z występu biało-czerwonych oraz tego, że wykonali oni kolejny krok ku awansowi na mundial w Rosji. Po sześciu eliminacyjnych kolejkach Polacy mają na koncie 16 punktów i zajmują pierwsze miejsce w swojej grupie. Ten fakt dla Grzegorza Laty jest już jednoznaczny z… awansem naszego zespołu!

– Już teraz można ogłosić, że biało-czerwoni dostali się do mundialu. Jestem przekonany w stu procentach, że Polska poleci na turniej do Rosji. W obecnej sytuacji sztuką byłoby nie awansować – stwierdził Lato.

Potyczka z Rumunią była kolejnym świetnym występem w kadrze Roberta Lewandowskiego. Napastnik Bayernu Monachium ustrzelił hat-tricka, dzięki czemu ma na koncie już 46 bramek w narodowej reprezentacji. Tym samym o jedną wyprzedził już Grzegorza Latę. Teraz pozostaje mu do dogonienia Włodzimierz Lubański, który znajduje się przed nim o dwa gole. – Będzie lepszy od Włodka, a później wyśrubuje rekord – powiedział Lato.

* Fotografia pochodzi ze strony eurosport.onet.pl.